Więcej, co dnia
Jak długo można prosić o więcej, no jak
Więcej, co dnia
Niech wreszcie będzie tego dziś więcej, o tak
Dzwonię już siódmy raz
Kiedy ktoś zrozumie, że
Chyba coś jest nie tak
Po co on w tym radiu jest
Pewnie ma tysiąc płyt
I czasem nawet nie źle gra
Ale ja nudzę się
Bo czegoś nie ma, czegoś brak
Funk, Hip-hop, R&B, House
Acid jazz, musisz wiedzieć, czego chcę
Jungle, Trip-hop, G-Funk, Soul
Tego mi brakuje, dla mnie to jest właśnie to
Więc proszę Mr DJ, graj więcej
Pomóż mi ukoić moje serce
Jeśli nie chcesz mojej zguby
Me życzenie spełnić musisz
Niżej podpisana Reni Jusis
I finally had to leave you
It was all too much to handle
Felt like I was fading
Burning out just like a candle
What we needed
Was not where we were heading
None of us could get along with pretending
Even though now I embrace another
Deep inside you still take over
How could I ever forget you
Won't forget you, ever
How could I ever forget you
Won't forget you, never
So maybe now thoughts of me
Make you wish you never thought them
And if I took all the blame
Would this wandering be over
But I'm sure you know how much I owe you
Taught me how to live my life
The way I want to
Even though now I embrance another
Deep inside you still take over
Są wesołe konstytucje
Które mają jeden cel
Chcą oddalać rewolucje
Ale my to mamy gdzieś
Dokładnie tam...
Są przewrotne rezolucje
Które mają zgubną treść
Nigdy nikt ich nie przeczyta
Ale my to mamy gdzieś
Dokładnie tam...
Mam to gdzieś, gdzieś, gdzieś wszystko mam
Jest lebero kiedy nie jestem sam
Olewam, olewam, olewam
To co ty nazywasz muza, a ja nazywam chlam
Popatrz tam, w gazetach piorą brudy
Mnie to nie interere bo dla mnie to nudy
Redaktor mnie wkurza, ot i ot co
Takiego ziomka ja odpulam
Bo żadnego pożytku, a same są straty
Z tego co wypisuje na lamach swojej szmaty
Pokój dla tych. Dla którychł Dla kogoł
Tych którzy wiedzą co i jak i którą drogą