Co się stało, co się dzieje
Reni wszędzie już szaleje
Wszyscy krzyczą, Reni śpiewa
Głosem przewróciła drzewa
Co się stało, kto mi powie
Zsiwiał mi glos na głowie
Skąd ten glos, kto to wieł
Czemu Reni słychać śpiewł
Tak, to prawda bez wątpienia
Reni idzie bez kszty cienia
Słońce przeszło dzisiaj samo siebie
Szukam cienia, pragnę cienia, sama nie wiem
Wentylator zaniemówił jak na złość
Myśli kleją się do siebie, mam już dość
Ktoś mnie woła, słowa gasną gdzieś po drodze
Za chwilę nie wytrzymam, wychodzę
Tak powoli, tak leniwie
Tak godzina za godziną sennie ginie
Kiedyś znajdę ukojenie
Cisza burzę zapowiada
To nieomylny znak
Suche usta nawet mówić nie są w stanie
Ostatnią kroplę celebruję
Właśnie wyschła woda w kranie
W zwolnionym tempie biją serca
Kolejne lato nad nami się znęca
Gdybym miała jeszcze suknię
Zdjęłabym ją bez wahania
Są wesołe konstytucje
Które mają jeden cel
Chcą oddalać rewolucje
Ale my to mamy gdzieś
Dokładnie tam...
Są przewrotne rezolucje
Które mają zgubną treść
Nigdy nikt ich nie przeczyta
Ale my to mamy gdzieś
Dokładnie tam...
Mam to gdzieś, gdzieś, gdzieś wszystko mam
Jest lebero kiedy nie jestem sam
Olewam, olewam, olewam
To co ty nazywasz muza, a ja nazywam chlam
Popatrz tam, w gazetach piorą brudy
Mnie to nie interere bo dla mnie to nudy
Redaktor mnie wkurza, ot i ot co
Takiego ziomka ja odpulam
Bo żadnego pożytku, a same są straty
Z tego co wypisuje na lamach swojej szmaty
Pokój dla tych. Dla którychł Dla kogoł
Tych którzy wiedzą co i jak i którą drogą