Nie umiem wybierać
Co dzień inny znów snuje plan
Zbyt często się nabieram
Zdecydowanie
Ze mną znów nie pójdzie ci tak łatwo
Nic nie poradzę na to
Może w końcu kiedyś ci odpowiem
Dlaczego znów to robię
Chociaż ciągle uczę się na błędach
Niczego nie jestem pewna
Zanim wreszcie kiedyś ci odpowiem
Nie raz się zastanowię
Na później odłożę
Wieczorem, jutro, może dziś
Poczekaj nim powiem
Zdecydowanie
I finally had to leave you
It was all too much to handle
Felt like I was fading
Burning out just like a candle
What we needed
Was not where we were heading
None of us could get along with pretending
Even though now I embrace another
Deep inside you still take over
How could I ever forget you
Won't forget you, ever
How could I ever forget you
Won't forget you, never
So maybe now thoughts of me
Make you wish you never thought them
And if I took all the blame
Would this wandering be over
But I'm sure you know how much I owe you
Taught me how to live my life
The way I want to
Even though now I embrance another
Deep inside you still take over
Są wesołe konstytucje
Które mają jeden cel
Chcą oddalać rewolucje
Ale my to mamy gdzieś
Dokładnie tam...
Są przewrotne rezolucje
Które mają zgubną treść
Nigdy nikt ich nie przeczyta
Ale my to mamy gdzieś
Dokładnie tam...
Mam to gdzieś, gdzieś, gdzieś wszystko mam
Jest lebero kiedy nie jestem sam
Olewam, olewam, olewam
To co ty nazywasz muza, a ja nazywam chlam
Popatrz tam, w gazetach piorą brudy
Mnie to nie interere bo dla mnie to nudy
Redaktor mnie wkurza, ot i ot co
Takiego ziomka ja odpulam
Bo żadnego pożytku, a same są straty
Z tego co wypisuje na lamach swojej szmaty
Pokój dla tych. Dla którychł Dla kogoł
Tych którzy wiedzą co i jak i którą drogą